Ile kosztuje sprzęt do podcastu? Rozmowa z Konradem Leśniakiem

Początkujący twórcy podcastów często zastanawiają się, jak wiele muszą wydać na sprzęt do nagrywania i co muszą kupić. W 11 odcinku podcastu „Już się nagrywa?” rozmawialiśmy właśnie o tym.

Konrad Leśniak, z którym rozmawiałem, przetestował dziesiątki, a może nawet setki mikrofonów, interfejsów, rejestratorów i narzędzi software’owych, które służą twórcom podcastów. W wywiadzie pytałem Konrada o to, czy trzeba w ogóle jakikolwiek sprzęt do nagrywania kupować. A jeśli tak, to jak nie wydać zbyt dużo albo zbyt mało.

Posłuchaj w wersji audio

Transkrypcja podcastu

[00:00:00] Tomek Stankiewicz: Tyle sprzętu nakupiłeś do dźwięku, a kamery nie?

[00:00:02] Konrad Leśniak: No bo kamera nie jest do dźwięku.

[00:00:04] Tomek Stankiewicz: Już się nagrywa?

Witajcie w kolejnym odcinku podcastu „Już się nagrywa?”. Będzie to pierwszy odcinek tego podcastu z gościem, chociaż nie będzie to pierwszy odcinek jakiegokolwiek podcastu, gdzie ja i ten wspomniany gość rozmawiają ze sobą na temat mikrofonów i kwestii dźwiękowych. Dzisiaj pomówimy sobie o tym, ile warto wydać na sprzęt do podcastu. Ile trzeba wydać, ile można wydać, a rozmawiać będziemy z Konradem Leśniakiem.

Konrad jest twórcą internetowym trochę lubię, a trochę nie lubię tego sformułowania. Na pewno jest blogerem, na pewno jest podcasterem. Jest jeszcze youtuberem, czy nie jest?

[00:00:52] Konrad Leśniak: No trochę chyba tak, nie? Trochę chyba tak.

[00:00:56] Tomek Stankiewicz: Ogólnie Konrad jest osobą, która przybliża nam rzeczy związane z mikrofonami, sprzętem audio, tworzeniem podcastów i interesuje się dźwiękiem szeroko.

Myśmy się poznali też z tego powodu, bo jeśli dobrze pamiętam, to poznaliśmy się przy takiej okazji. Że ty się, Konrad, zgłosiłeś do mnie na bezpłatną konsultację w jakiejś tam sprawie dźwiękowej, a ja się bardzo dziwiłem, że mam do czynienia z osobą, która tyle wie.

[00:01:27] Konrad Leśniak: To zgadza się. Witam serdecznie, dziękuję za zaproszenie i faktycznie spotkaliśmy się chyba przy okazji mojej próby wywiedzenia się o Shure’a SM7B, bo to był taki temat, który mnie kiedyś bardzo zajmował.

I chyba się do ciebie udałem z tym jako do byłego radiowca, który na pewno z SM7B.

[00:01:49] Tomek Stankiewicz: Pomogło?

[00:01:50] Konrad Leśniak: Wiesz co, tak, tak. Wydaje mi się, że… Wtedy odbyłem bardzo dużo różnych rozmów z różnymi ludźmi na temat tego mikrofonu i wydaje mi się, że to znacznie polepszyło moją wiedzę na temat tego mikrofonu, a że to jest nudne, więc myślę, że o SM7B już dzisiaj nie będziemy rozmawiać.

[00:02:09] Tomek Stankiewicz: Tak, chociaż nagrałeś na ten temat odcinek tego, co ostatnio widziałem, ale to o tym, gdzie można znaleźć twoje podcasty i wszystkie treści, to jeszcze przypomnimy na końcu. Ja jeszcze chciałbym powiedzieć, do kogo my dzisiaj mówimy, bo będziemy mówić o sprzęcie podcastowym, ale nie chciałbym, żeby ktoś, kto dopiero podchodzi do tematu jak pies do jeża, albo niekoniecznie jak pies do jeża, kto dopiero zagłębia się w kwestie techniczne podcastowe, po prostu może chce zacząć nagrywać podcast i chce mieć jakikolwiek sprzęt, nie chciałbym, żeby taka osoba się zniechęcała. Chciałbym, żeby taka osoba się właśnie zachęcała, bo do takich osób dzisiaj będziemy mówić.

Ja sobie, myśląc o tym, czego chciałbym się dowiedzieć i czego słuchacze chcieliby się dowiedzieć, myślałem o dwóch takich grupach, czyli pierwsza to są osoby, które nie mają do podcastu nic, a chciałbym też, żeby nieco mogli się dowiedzieć ci, którzy już podcast nagrywają, ale nie są zadowoleni z dźwięku, jaki uzyskują w ten sposób albo np. coś im w tym dźwięku przeszkadza w obróbce i muszą się bardzo z tym męczyć, chociaż efekt finalny jest ok, to może coś może ułatwić im pracę i uprościć życie.

Pierwsza rzecz, Konrad, o którą chciałbym Cię zapytać, to po co w ogóle wydawać pieniądze na sprzęt do podcastu? Bo przecież możemy nagrywać smartfonem albo możemy nagrać czymkolwiek i przepuścić to przez jakąś wspaniałą sztuczną inteligencję, która z dźwięku brzmiącego, jakbyśmy go nagrywali w łazience, gdzie przejeżdża tir, zrobi nam coś wspaniałego.

Więc po co w ogóle wydawać pieniądze na sprzęt do podcastu?

[00:03:56] Konrad Leśniak: Myślę, że to jest bardzo dobre pytanie i na to pytanie paradoksalnie trzeba sobie odpowiedzieć samodzielnie, bo bardzo dużo zależy tutaj od naszych osobistych preferencji, od tego jak widzimy ten nasz podcast, co jest w nim ważne, czy chcielibyśmy dążyć do jakiegoś wzorca, który mamy w głowie albo który mamy w uszach, czy zależy nam bardziej na treści, czy bardziej na jakości, czy chcemy to połączyć, czy nie.

Poza tym ja stoję na takim stanowisku, że nie do końca chyba jeszcze ta sztuczna inteligencja czy rozwiązania programowe takie dotyczące postprodukcji są w stanie zrekompensować wszystkie takie niedomagania dźwięku powstałe już podczas samego nagrywania. Bo tutaj jednak…

[00:04:54] Tomek Stankiewicz: Przestałem cię słyszeć na chwilę, jak powiedziałeś niedomagania dźwięku.

[00:04:58] Konrad Leśniak: No właśnie, to było celowe.

[00:05:00] Tomek Stankiewicz: Niedomógł, niedomógł.

[00:05:02] Konrad Leśniak: Nie, nie, nie, bo właśnie o to chodzi, że ja zauważam często, że ludzie mają takie podejście, że można nagrać słabo, a potem się to jakoś odratuje. No i zgadza się, w dzisiejszych czasach naprawdę dużo rzeczy można odratować. Natomiast z mojego doświadczenia wynika, że zawsze lepiej jest nagrać dobrze niż później się męczyć i coś tam w pocie czoła wyciskać podczas postprodukcji.

Jest to po prostu łatwiejsze i łatwiej jest dostać dobry dźwięk.

[00:05:39] Tomek Stankiewicz: Czyli możemy w ten sposób oszczędzić pracę, oszczędzić nasz czas?

[00:05:43] Konrad Leśniak: Zdecydowanie. Tutaj mogę podać swój własny przykład, bo ja na przykład bardzo dużo teraz oszczędzam czasu na obróbce przez to, że po prostu lepiej nagrywam. Już mam lepsze warunki na przykład do nagrywania, zadbałem o to, żeby wyciszać otoczenie, żeby tutaj mieć jakąś taką przynajmniej podstawową adaptację akustyczną.

Żeby nagrywać dobrym mikrofonem, którego nie trzeba później w korekcji, no może nie prostować, ale zamieniać w zupełnie coś innego, bo mamy jakieś inne preferencje, jeśli chodzi o brzmienie, a mikrofon ma zupełnie inne brzmienie. No i w związku z tym bardzo dużo rzeczy mi odpadło, jeśli chodzi o obróbkę i w zasadzie to, co teraz muszę robić podczas obróbki, sprowadza się głównie do wycinania jakichś niepotrzebnych fragmentów, jakichś pomyłek czy czegoś takiego.

Natomiast jeśli chodzi o samo brzmienie, o jakieś takie rzeczy związane z odszumianiem, z usuwaniem pogłosu, no to tym się już w zasadzie w ogóle nie martwię. No i to jest ten plus. Czy warty był tego? To trudno powiedzieć.

[00:06:57] Tomek Stankiewicz: No właśnie, bo mówisz o korekcji, o usuwaniu pogłosu, odszumianiu, a czy to nie jest tak, że słuchacze podcastów i tak gdzieś włączą to na tanich słuchawkach albo i bez słuchawek, w tramwaju, w autobusie i my tutaj inwestujemy czas, pieniądze w pocie czoła, pracujemy nad Tym dźwiękiem, a może ci słuchacze w ogóle tego nie zauważą?

[00:07:23] Konrad Leśniak: Zaskakujące, że o tym wspominasz, bo oczywiście taka jest prawda, że my się możemy…

[00:07:29] Tomek Stankiewicz: Koniec, kończymy podcast.

[00:07:31] Konrad Leśniak: Nie, nie, nie, bo to jest dosyć istotna sprawa, nie, bo nasze preferencje to są nasze preferencje. My możemy chcieć osiągnąć nie wiadomo jaki poziom u siebie w studio, podczas kiedy nasi odbiorcy, słuchając na przykład w tramwaju, na jakichś pchiełkach czy innych tam dokanałówkach, po prostu nie będą słyszeć żadnej różnicy między pierwszym naszym odcinkiem nagrywanym jakimś kiepskim smartfonem, powiedzmy, a tym ostatnim, gdzie wydaliśmy pół pensji na nowy mikrofon, na panele akustyczne itd.,

itd. i jesteśmy zadowoleni wreszcie z efektu, no to nasi słuchacze mówią, ale słuchaj, no… Ja nie słyszę żadnej różnicy między tym a tym i ja mam takie przypadki, wiele razy takie coś słyszałem, że to jest w zasadzie bez znaczenia, ja testuję różne mikrofony i drogie i tanie, no i czasem są takie komentarze, że no w zasadzie ten tańszy brzmi tak samo dobrze.

[00:08:31] Tomek Stankiewicz: A miałeś kiedyś sytuacje odwrotne, czyli że na przykład ktoś słucha, czy no okej, twoja grupa słuchaczy, bo ty Konrad testujesz, nie wiem czy setki, ale dziesiątki mikrofonów, sprzęt audio, sprzęt jakiś do streamingu. Czy miałeś kiedyś sytuację, że jakiś słuchacz, który niekoniecznie był takim audio geekiem, na przykład docenił i powiedział, „o ten ostatni odcinek to w ogóle fantastycznie brzmiał”?

[00:09:00] Konrad Leśniak: Generalnie muszę na to odpowiedzieć twierdząco, czyli tak, miałem takie sygnały, ale jednocześnie to nie są sygnały, które dotyczą takich odcinków powiedzmy luźnych, bo ja mam na swoim podcaście i odcinki testowe, gdzie testuję jakieś mikrofony i tutaj zdarzały się rzeczywiście takie uwagi, że ojej, taki tani mikrofon, a tak dobrze brzmi, to jest na przykład tego typu komentarz, albo taki drogi mikrofon, ja nie słyszę różnicy, to po co płacić tyle, tak?

Natomiast nigdy nie dostałem takiego feedbacku, jak to się pięknie mówi w naszej polskiej mowie, że nagrałem jakiś odcinek, powiedzmy, nie wiem, o odszumianiu i ktoś mi napisał, że „ty słuchaj, ale masz fajny dźwięk w tym swoim podcaście, co ty tam za mikrofon używasz, jak ty to robisz, że masz taki świetny dźwięk

to nie, takie coś mi się nigdy nie zdarzyło. Bo raczej chyba moi odbiorcy bardziej patrzą na taką techniczną jakość w momencie, kiedy wiedzą dokładnie, czym ja nagrywam, w jakich warunkach nagrywam i z czym to można porównać. Takie mam wrażenie, że tak to wygląda.

[00:10:08] Tomek Stankiewicz: I na tym się skupiają. Chociaż mnie się wydaje też, że często ten odbiór dźwięku jest na takim nieświadomym poziomie, czyli często ktoś nie myśli, o jaki super dźwięk, ale po prostu ma ten komfort zapewniony i może po to inwestujemy w sprzęt audio, żeby właśnie słuchacz miał komfort.

[00:10:26] Konrad Leśniak: Wiesz co, może coś być, że to działa w drugą stronę właśnie, że jak jest coś, co przeszkadza, to wtedy ktoś napisze, ojej, ale tutaj eski świszczą, albo popy są denerwujące, albo strasznie szumi to nagranie, bo to jest coś, co przeszkadza, a jeśli wszystko ładnie płynie i jest w miarę okej, No to tak powinno być, więc nie ma tutaj chyba za bardzo co komentować.

[00:10:50] Tomek Stankiewicz: To w takim razie zadaję ci to pytanie jako osobie, która już właśnie dziesiątki mikrofonów miała w swoich rękach i w uszach też. Jak w takim razie wydać mikrofonów oczywiście w uszach dźwiękowo? Chociaż są mikrofony, które nosi się w uszach, to już dygresja, że są mikrofony do nagrań binauralnych. Też miałem kiedyś takie mikrofony w uszach.

[00:11:13] Konrad Leśniak: Mam też taki, też testowałem.

[00:11:15] Tomek Stankiewicz: Fajna zabawa. Ale wracając do meritum, jak w takim razie wydać pieniądze na sprzęt do podcastu rozsądnie? Tak, żeby z jednej strony być zadowolonym z tego, co się kupiło i zapewnić słuchaczom komfort, a z drugiej strony nie wydać wiele razy więcej niż potrzeba?

[00:11:37] Konrad Leśniak: To jest trudne pytanie dla kogoś, kto wydał już tyle na różne mikrofony, które…

[00:11:44] Tomek Stankiewicz: Może nauczyłeś się na błędach?

[00:11:45] Konrad Leśniak: Tak, tak. Nie, to na pewno, to na pewno mnie czegoś nauczyło, że faktycznie są różnice między mikrofonami. Inna sprawa Czy te różnice są warte pieniędzy, które się płaci za droższy mikrofon. I tutaj wydaje mi się, że znowu wracamy do naszych oczekiwań czy naszych wymagań może, że każdy musi sobie postawić takie pytanie, zanim wyda pieniądze na mikrofon, czego on tak naprawdę chce, bo od tego będzie zależało wszystko.

Bo jeśli będzie chciał mieć na przykład bardzo wysokiej jakości nagrania rodem ze studiów nagraniowych, no to wchodzimy na zupełnie inną ścieżkę finansową, nazwijmy to tak, niż w zasadzie chce mieć dźwięk lepszy niż w telefonie. Jakimś tam, który mam do tej pory i chcę po prostu, żeby ten dźwięk był lepszy i wtedy trzeba sobie jeszcze zadać pytanie, Co to oznacza, że ten dźwięk ma być lepszy?

Czy on ma mieć mniej szumów? Czy on ma lepiej pasować do naszego głosu? Czy on ma nie mieć jakichś artefaktów, które mają nagrania z telefonu na przykład? Że tam coś bzyczy albo coś strzela albo cokolwiek. I myślę, że mając dopiero takie wymagania, że chcemy coś polepszyć, chcemy coś zmienić, możemy zacząć próbować zawężać te nasze wymagania i dopytywać różnych ludzi najlepiej, co tutaj by się nadało, bo nie oszukujmy się, że…

[00:13:22] Tomek Stankiewicz: A jakich ludzi?

[00:13:23] Konrad Leśniak: No właśnie, o to chodzi, bo mikrofonów jest naprawdę dużo, natomiast zwykle jest tak, że każda kategoria taka powiedzmy budżetowa, na którą jesteśmy w stanie sobie pozwolić, ma jakieś takie żelazne modele mikrofonów, które zwykle padają w dyskusjach, a co kupić, jeśli mam budżet powiedzmy 300 zł, 500 zł, 1000 zł itd.,

no to tutaj się bardzo często jakieś modele pojawiają, które są popularne, które są przetestowane przez wielu użytkowników i się w jakimś tam stopniu sprawdziły, większym czy mniejszym. Więc to są takie pewniaki, nazwałbym to. I teraz oczywiście im więcej pieniędzy mamy do wydania, tym te pewniaki stają się bardziej rzadkie.

To znaczy mniej ludzi popiera ten model, więcej ludzi popiera inny model i tutaj już nie ma takiej jednomyślności. Natomiast w tych niskich budżetach raczej królują cały czas te same modele. Chociaż ostatnio przez chińską produkcję różnych klonów i różnych nowych modeli tutaj jest pewne zachwianie takich żelaznych pozycji.

Tu się pojawia bardzo dużo takich niedrogich mikrofonów, które brzmią z każdym rokiem coraz lepiej, więc naprawdę jest się po czym rozejrzeć. I myślę, że jeśli zapiszemy się do kilku grup takich podcasterskich, na przykład zadamy tam takie pytania, chociaż wiem, że one nie są popularne na takich grupach, no bo ile można doradzać mikrofony, ale można najpierw przeszukać taką grupę, bo na pewno kiedyś takie pytanie padło i sobie popatrzeć, posprawdzać, jakie modele są doradzane.

Zwykle też ci, którzy doradzają, potrafią powiedzieć dlaczego. Bo na przykład kupili ten model, bo nadaje się do niezaadaptowanych pomieszczeń, tam się dobrze nagrywało, albo na przykład ma dobry sygnał, nie ma szumów, jest głośny taki mikrofon, albo nie ma problemów ze sterownikami, jeśli to jest jakiś mikrofon USB.

Tak że myślę, że jakieś modele można sobie już gdzieś wynotować. No i wtedy ewentualnie dopytać, czy na tych grupach, czy na jakichś forach, czy może na przykład zgłaszając się na jakąś bezpłatną konsultację do kogoś, Dopytać się, co sądzi o takim czy takim wyborze, czy to się nada, czy się nie nada, albo być może, co by się nadało lepiej.

Ja bym w tę stronę szedł.

[00:15:59] Tomek Stankiewicz: Mówisz o mikrofonach, a jeśli chodzi o urządzenia do nagrywania, bo jest na przykład takie znane, popularne urządzenie, jak RODECASTER. I ono kosztuje niemało. I pytanie, czy warto coś takiego na początek kupować, czy są jakieś inne urządzenia tego typu? Ja wiem, ale udaję teraz, że nie wiem.

[00:16:21] Konrad Leśniak: Tak, no ja zacząłem od mikrofonów, bo tutaj sprawa jest o tyle prosta, że można kupić albo mikrofon USB, albo taki mikrofon hybrydowy, który ma i interfejs USB i XLR i wtedy nie trzeba już żadnych dodatkowych urządzeń do nagrywania. Ale oczywiście, jeśli budżet pozwala, no to można pomyśleć o tym, żeby dokupić jakiś interfejs albo, tak jak wspominasz, taką specjalną konsolę do nagrywania podcastu, aczkolwiek tę konsolę w rodzaju Rodecastera Pro, czy Tascama MixCasta 4, czy na przykład Bose chyba też wydał GeekCasta, tak mi się wydaje.

Jest też propozycja od Mackie, czyli model DLZ Creator. Tutaj tych konsol się trochę namnożyło przez lata. Najtańsza, to od razu powiem, jest od Zooma propozycja PodTrak P4, chociaż ona jest trochę inna od tych pozostałych konsol, bo to jest taka naprawdę malutka konsola. Ona kosztuje 800 zł mniej więcej i wierzcie mi, że to jest naprawdę najtańsza propozycja, która jest w tym zestawieniu.

Reszta konsol raczej gdzieś od 2000 się zaczyna, to są tego typu budżety.

[00:17:36] Tomek Stankiewicz: Test tego Zooma chyba masz, prawda? W swoich podcastach.

[00:17:42] Konrad Leśniak: Jest taki test, zresztą Rodecastera też mam, więc jeśli ktoś chce sobie tam posłuchać, a w najbliższą niedzielę będzie jeszcze Rodecaster 2, więc też będzie można sobie posłuchać.

To, co takie konsole dają, bo ktoś może się zastanawiać, po co płacić takie pieniądze za konsolę, która w zasadzie nagrywa tylko dźwięk. Otóż właśnie płaci się za to, że ona nie tylko nagrywa, ale ona też potrafi od razu obrabiać ten dźwięk. W czasie rzeczywistym, podczas nagrywania, więc można się pozbyć od razu jakiegoś szumu, można skorygować mikrofon, można pozbyć się esek, zastosować jakieś filtry itd.,

itd., więc tutaj możliwości jest naprawdę sporo i jeśli ktoś naprawdę będzie poważnie podchodził do podcastu, będzie często zapraszał gości, no bo w zasadzie do samodzielnego nagrywania to się mija z celem. Ja mam na przykład zupełnie niepotrzebnie tę konsolę,

[00:18:40] Tomek Stankiewicz: Potrzebnie, mogłyśmy przetestować i teraz opowiadać innym.

[00:18:43] Konrad Leśniak: No tak, tak, no dobra, ona przy takim nagrywaniu jak teraz na przykład robimy też się przydaje, bo mogę mieć i ciebie na osobnym kanale i siebie na osobnym kanale, a to się zawsze przydaje podczas obróbki, natomiast no jeśli ktoś już nagrywa przynajmniej dwie, trzy osoby u siebie w studio czy gdzieś tam w jakimś miejscu, gdzie planuje nagrywać ten podcast, to taka konsola naprawdę już bardzo mocno ułatwia życie, bo wszystko można nagrywać bez komputera, bez laptopa i to jest rozwiązanie dużo bardziej niezawodne niż wysyłanie tego gdzieś tam na laptopa, który ma uruchomiony program i ten program nagrywa to wielościeżkowo itd.

I może się zawiesić np. jeśli klikniemy nie tam, gdzie trzeba. Więc tutaj płaci się w zasadzie właśnie za wygodę. To jest jakby główny składnik ceny takich konsol.

[00:19:33] Tomek Stankiewicz: Konrad, czy myślisz, że czas na zmianę mikrofonu u Ciebie? Oczywiście. Powiedz Konrad, na czym jest nagrana pierwsza część naszej rozmowy najpierw.

[00:19:45] Konrad Leśniak: To znaczy nie wiem, co tam sobie wybierzesz. Ja nagrywam trzema mikrofonami jednocześnie.

[00:19:51] Tomek Stankiewicz: Wybiorę ten z najniższej półki.

[00:19:53] Konrad Leśniak: Ten z najniższej półki.

[00:19:54] Tomek Stankiewicz: Na początek.

[00:19:55] Konrad Leśniak: To ja nie wiem, czy taki długi fragment ktoś zniesie. To jest mikrofon Tracer. SC-5, jeśli dobrze pamiętam symbol, albo SC-6, kupiony dwa tygodnie temu w jednym z marketów za 13 zł.

Więc to nawet nie jest entry level, to jest coś, czego ja bym nie polecał nikomu, żeby właśnie brać takie najtańsze modele z marketu, Bo w prawdzie możecie czuć taką pokusę, że to nie brzmi tak najgorzej. Ja aktualnie nie słyszę tego, co się tam nagrywa, bo w słuchawkach mam sygnał z innego mikrofonu, ale myślę, że jeśli Tomku ty to wrzucisz…

[00:20:41] Tomek Stankiewicz: Tak, ja się jeszcze zastanowię później, to teraz mówię, że jeśli będzie na tyle źle, że stwierdzę, że tak długi fragment jednak nie może być z tego mikrofonu, to znaczy, że zmieniliśmy go wcześniej, ale jeśli nie było tak źle, no to teraz przełączamy się na… na co się teraz przełączamy? Idźmy ceną.

[00:21:00] Konrad Leśniak: Idźmy ceną, czyli wchodzimy na pięterko wyżej i mam tutaj też Zooma ZDM-1, to jest taki… powiedzmy, broadcastowy mikrofon, tak go nazwijmy, czyli to jest taki mikrofon, który kojarzy się z pracą w studio radiowym, czyli ma taką dużą gąbkę, jest mikrofonem dynamicznym, odpornym na podmuchy, no i brzmi całkiem przyzwoicie, jak na swoją cenę, a z tego, co sprawdzałem dzisiaj… To jego cena to jest od 260 do 350 zł, coś w tych granicach, więc nie jest to jakaś cena zabójcza, a biorąc pod uwagę jakość nagrania z tego mikrofonu, wydaje mi się, że jest naprawdę bardzo, bardzo opłacalna.

[00:21:48] Tomek Stankiewicz: W takim razie, skoro przeszliśmy od czegoś za 13 zł do czegoś za około 350-400, to chciałbym Cię zapytać, czy warto w ogóle inwestować, może nie wiem, czy inwestowanie jest tutaj dobrym słowem, ale czy warto w ogóle kupować najtańsze rozwiązanie, najtańszy mikrofon, bo czasem wyobrażam sobie taką sytuację, że ktoś ma dopiero zaczynać nagrywanie podcastu i myśli sobie „A nie będę teraz wydawał pieniędzy, zobaczę jak mi z tym kupię mikrofon za 13 zł.”

Czego może się spodziewać?

[00:22:23] Konrad Leśniak: Tego, że nie będzie mu się podobało nagrywanie. Takie ja mam wrażenie, że to jest prosta droga do tego, żeby porzucić wszelkie nagrywanie. Po tym jak się usłyszy efekty działania takiego mikrofonu, to człowiek powie, że to jednak nie ma sensu. Więc ja bym jednak radził wysłupłać tak przynajmniej takie 100 złotych.

Jest taki całkiem niezły mikrofon właśnie w cenie około 100 złotych. To jest Behringer XM8500. Niestety to jest mikrofon na XLR, czyli trzeba będzie mieć jakiś interfejs audio, żeby móc z niego skorzystać. To nie jest mikrofon USB, niestety, ale naprawdę za taką cenę, to jest naprawdę porządnie brzmiący mikrofon, moim zdaniem.

Jeśli ktoś szuka właśnie takich niskobudżetowych mikrofonów, które już brzmią tak, że nie trzeba się tego wstydzić, to myślę, że ten Behringer XM8500 jest naprawdę bardzo, bardzo ciekawą propozycją. Tak mi się wydaje.

[00:23:27] Tomek Stankiewicz: A konrad, skoro polecasz ten mikrofon, to czy mógłbyś polecić na przykład i może też powiedzielibyśmy, jaka to mniej więcej jest kwota. Jakiś zestaw właśnie taki, czyli mikrofon na przykład plus interfejs audio, albo może mikrofon USB. Dla tych, którzy nie wiedzą, czym się różnią mikrofony USB od nie USB, to mikrofony takie analogowe XLR wymagają jeszcze dodatkowego urządzenia, czyli interfejsu.

To tak dodaję na szybko. Ale czy mógłbyś polecić taki pełny zestaw, który potrzebujemy mieć, żeby móc nagrywać podcast samodzielnie i na przykład drugi zestaw do nagrywania dwóch lub trzech osób.

[00:24:07] Konrad Leśniak: No właśnie, bo to jest dosyć istotne rozróżnienie, czy planujemy nagrywać podcast samodzielnie i to zawsze będziemy tylko my, czy też planujemy nagrywać rozmowy.

Bo od tego zależy przede wszystkim wybór i standardu i urządzenia nagrywającego. W momencie, kiedy nagrywamy samodzielnie, to jest najprostsza sytuacja i tutaj wystarczy kupić jakiś mikrofon, który jest albo hybrydą USB XLR, dlaczego tak, to za chwilkę może jeszcze powiemy, albo wręcz możemy kupić sam USB, jeśli już wiemy, że nie będziemy tego nigdy zmieniać, no to możemy się zdecydować na taki krok.

I jeśli wybierzemy mikrofon już tylko XLR, na przykład tego Behringera, o którym wspomniałem, no to wtedy będziemy potrzebować jeszcze interfejsu audio, Z mojego doświadczenia wiem, że bardzo dobrze się sprawdzają Focusrite’y Solo w takich właśnie pojedynczych wariantach dla pojedynczej osoby. Natomiast tutaj jednak apelowałbym, żeby sobie to dokładnie przemyśleć, czy jednak po pół roku nie przyjdzie nam do głowy nagrywać jednak rozmów, bo kupując taki interfejs, czyli interfejs z tylko jednym wejściem mikrofonowym, no nie będziemy mogli nagrywać po prostu rozmów z jakąś inną osobą, I moim zdaniem, jeśli już się decydujemy na zakup interfejsu audio, to lepiej chyba kupić już od razu taki z dwoma wejściami na wszelki wypadek.

No chyba, że kompletnie wiemy i jesteśmy przekonani, że zawsze będziemy nagrywać samodzielnie.

[00:25:52] Tomek Stankiewicz: I żyjemy na bezludnej wyspie na przykład.

[00:25:54] Konrad Leśniak: Na przykład. Albo jesteśmy introwertykami i nie planujemy w ogóle rozmowy z innymi ludźmi, tak? Bo nagrywamy na przykład podcast o nienawiści do ludzi. Może tak się zdarzyć.

To tak, to wtedy jak najbardziej. Także z moich doświadczeń Focusrite Solo jest całkiem niezłą propozycją i niezbyt drogą.

[00:26:13] Tomek Stankiewicz: A na przykład jeszcze tańsza firma, czyli Behringer?

[00:26:18] Konrad Leśniak: Tutaj niestety nie mogę się wypowiedzieć jakby z własnego doświadczenia. Wprawdzie mam… poniekąd interfejs Behringera w postaci UV1, ale to jest bardziej taki rackowy moduł też z obróbką, czyli taki bardziej channel strip z funkcją interfejsu audio.

Jeśli chodzi o jakość dźwięku, to nie mam zastrzeżeń, więc jeśli masz jakieś doświadczenia z Behringerami, to jasne.

[00:26:45] Tomek Stankiewicz: Ja akurat tylko na szybko dodam, że właśnie taki Behringer UMC22 i wiem, że dwie osoby, z którymi kiedyś rozmawiałem, taki interfejs kupiły do nagrywania właśnie jednej osoby i im się dość dobrze sprawdza.

Koniec mojego wtrętu.

[00:27:01] Konrad Leśniak: A to jest właśnie taki na jeden mikrofon, tak?

[00:27:04] Tomek Stankiewicz: Tak.

[00:27:04] Konrad Leśniak: Nie, bo wiem, że są. Behringer ma też takie interfejsy dla dwóch osób, czyli z dwoma wejściami mikrofonowymi i jeśli są tam preampy MIDAS, ewentualnie MIDAS, nie wiem jak chcecie to wymawiać, to te przedwzmacniacze są naprawdę dobrej jakości.

Wydaje mi się, że dla podcastu to jest rewelacyjna jakość, więc tutaj nie ma się co bać. Jeśli te interfejsy mają właśnie tego typu przedwzmacniacze, to wydaje mi się, że można brać w ciemno. Ja nie narzekam.

[00:27:41] Tomek Stankiewicz: A co oprócz interfejsu i mikrofonu? Bo na razie powiedzieliśmy o tych dwóch rzeczach, ale muszę ten mikrofon na czymś postawić, prawda?

I czymś jeszcze podłączyć dalej.

[00:27:52] Konrad Leśniak: Czyli biurko.

[00:27:53] Tomek Stankiewicz: Na przykład. Mieszkanie, pokój.

[00:27:57] Konrad Leśniak: Nie, no teraz to wiesz co, rozwiązuję. Otwierasz puszkę Pandory tak naprawdę, bo to jest coś, na co można wydać naprawdę majątek. Ale poważniej rzecz biorąc, rzeczywiście do mikrofonu przydaje się jakiś statyw, jakieś ramię mikrofonowe może, czyli coś, na czym można ten mikrofon zamocować.

Ja osobiście nie przepadam za rozwiązaniami stawianymi na blacie, bo w momencie, kiedy będziemy się opierać o ten blat, będziemy coś po nim przesuwać, to wszelkie zakłócenia bardzo łatwo się wtedy przedostają do mikrofonu i moim zdaniem dużo lepsze są ramiona mikrofonowe.

[00:28:39] Tomek Stankiewicz: Czyli takie jak lampa z Ikei, taka znana biurkowa, z takimi sprężynami.

[00:28:44] Konrad Leśniak: Na przykład właśnie coś takiego. Byle te sprężyny tam nie dźwięczały za bardzo, bo to się zdarza w tych najtańszych modelach i jeśli będziemy się decydować na zakup takiego ramienia, to warto sobie sprawdzić jaki to ramię ma udźwig, bo to jest bardzo istotne.

Jeśli widzimy jakąś wartość, którą producent podaje, a nie zawsze podaje, ale jak już podaje, to podzielmy to przez dwa i to jest taka realna wartość, która się rzeczywiście sprawdzi i ja to sprawdziłem na wielu ramionach, bo mam też wiele ramion w szufladzie, już podczas dzisiejszego nagrania wykorzystuję dwa z nich. Jedno to jest ramię od Rode PSA1, a drugie to jest ramię od Elgato, takie niskoprofilowe.

I na przykład to ramię od Rode PSA1, ono ma udźwig w specyfikacji podany na 2 kg. Ale wierzcie mi, że jak zawiesicie tutaj coś powyżej 1 kg i 100 g, to to ramię wam opadnie. Możecie tam skręcać śrubokrętami i tak dalej, jakoś to jeszcze usztywniać. Może 1,2 kg. To jeszcze może jakoś tam się da coś takiego zawiesić, ale moim zdaniem tak kilo 100 to jest maksimum, co takie ramię wytrzyma i inne ramiona tej konstrukcji też właśnie mają udźwig, który trzeba podzielić przez dwa, żeby mieć taki realny.

[00:30:15] Tomek Stankiewicz: Czyli jeśli tanie ramię, to lekki mikrofon, rozumiem?

[00:30:19] Konrad Leśniak: Tak, tak, tak, tak. Więc to jest w ogóle taka prawidłowość. Jeśli kupicie na przykład w markecie, do czego nie zachęcam, są tam takie zestawy, które wyglądają jak profesjonalne zestawy audio, czyli jest mikrofon, który wygląda jak pojemnościowy, do tego jest pop-filtr, do tego jest ramię i to wszystko w cenie na przykład 150 złotych.

No to niestety nie łudźcie się, że będziecie mogli to wykorzystać w późniejszej pracy, bo takie ramię z zestawu, gdzie mikrofon waży, nie wiem, tam 100 gramów na przykład, ono wam później nie utrzyma, nie wiem, powiedzmy, Rode Podmica albo właśnie Shure’a SM7B. To są mikrofony, które już ważą prawie kilogram i one po prostu wam uderzą o biurko, jeśli spróbujecie na takim ramieniu to zamontować.

[00:31:10] Tomek Stankiewicz: Czyli tanie do taniego, drogie do drogiego.

[00:31:13] Konrad Leśniak: Tak, niestety tak to wygląda, dlatego ja jestem jednak za tym, żeby kupować osobno te elementy, zamiast takiego zestawu w pudełku z marketu za 150 złotych, bo wydaje mi się, że to jednak będą wyrzucone pieniądze.

[00:31:28] Tomek Stankiewicz: Ja powiem, że mam ramię mikrofonowe za chyba 30 zł, około, właśnie takie dosyć tanie chińskie, nie montuję na nim ciężkich mikrofonów i na razie daję radę.

To tak podsumowując, bo skoro tytuł dzisiejszego odcinka to jest ile trzeba, czy też ile można wydać na sprzęt do podcastu, to podliczmy, no szybko w takim razie, tak? Mikrofon to jest stówa, interfejs najtańszy to jest taki Behringer… Chyba około 250-300 zł, to mamy razem 350 zł, ramię mikrofonowe myślisz ile?

Takie najtańsze, sensowne?

[00:32:04] Konrad Leśniak: Nie wiem, myślę, że takie…

[00:32:06] Tomek Stankiewicz: Moje kosztowało 30.

[00:32:07] Konrad Leśniak: No, jakieś 50.

[00:32:08] Tomek Stankiewicz: To jest 400 zł.

[00:32:11] Konrad Leśniak: Do takich estradowych to nie musi być jakieś super wytrzymałe. Gorzej, jak później pójdziemy właśnie w takie te cięższe mikrofony, to one już mają często ponad pół kilo i wtedy te tanie ramiona mają problem, żeby je utrzymać.

Więc dopóki trzymamy się takich estradowych mikrofonów, To nie jest źle.

[00:32:29] Tomek Stankiewicz: Czyli 400 zł, a jakaś gąbka na mikrofon? Warto kupować drogie gąbki? Czy można kupić taką za piątaka?

[00:32:37] Konrad Leśniak: A to zależy, bo jak się kupuje mikrofon, to czasami gąbka jest w zestawie i nie trzeba kupować. Ja jestem zwolennikiem akurat popfiltrów, chociaż zacząłem się łamać ostatnio właśnie z okazji trzeciego mikrofonu, którego dzisiaj używam do nagrania.

Gdzie dokupiłem sobie gąbkę od producenta i ona rzeczywiście działa praktycznie tak samo skutecznie jak popfiltr, czyli popfiltr, taka siateczka, którą się czasami widzi przed mikrofonem i ona powstrzymuje pęd powietrza i to jest najskuteczniejsze, poza może detkatami, rozwiązanie.

Natomiast gąbka, no to musi być, co to są deadcaty, na deadcat, deadcat to jest takie futerko, co się zakłada na mikrofon i ono działa przeciwwietrznie.

To raczej na zewnątrz się stosuje, bo one już potrafią dosyć mocno zmienić brzmienie mikrofonu. Gąbki zmieniają troszkę mniej, zwykle troszkę obcinają górne częstotliwości. Popfiltry zmieniają najmniej brzmienie mikrofonu, dlatego prawdopodobnie jestem zwolennikiem właśnie popfiltrów.

[00:33:47] Tomek Stankiewicz: Skoro mówiliśmy o tym, co dla jednej osoby i zamknęliśmy się w około 400-450 zł, to jak dobrać sprzęt do podcastu i ile trzeba wydać na coś, co pozwoli nam nagrywać w dwie albo trzy osoby w takim razie?

[00:34:01] Konrad Leśniak: No to dokładamy drugi taki sam mikrofon, czyli stówka za mikrofon powiedzmy, jeśli trzymamy się tego Behringera. No i jakiś interfejs, który ma dwa wejścia dla odmiany. Myślę, że Behringery są chyba w granicach 500 zł, takie dwukanałowe. Może 600. Tutaj nie jestem pewien, bo akurat Behringery sprawdzałem dosyć dawno temu.

Od Focusrite trzeba już wydać około 700 do 800 zł na taki dwukanałowy interfejs.

[00:34:33] Tomek Stankiewicz: A trzy osoby?

[00:34:34] Konrad Leśniak: Trzy osoby, tak. To już, jeśli chodzi o interfejsy audio, to już jest spory wydatek, bo takie wielokanałowe interfejsy audio, to już jest raczej wydatek powyżej 1,5 tys. zł, bardziej w okolicach 2 tys. zł. No i tutaj dochodzimy do tego paradoksu, że zaczynamy dochodzić do tej ceny, jaką trzeba zapłacić za te konsole, o których wspominaliśmy wcześniej.

Więc tutaj już trzeba by się zastanowić, co się bardziej opłaca, czy co nam się bardziej przyda może. Ale jest jeszcze jedna opcja, jeśli chodzi o nagrywanie sygnału i tą opcją są rejestratory audio. To są takie urządzenia, które umożliwiają nagrywanie gdzieś na zewnątrz, bo one mają zwykle zasilanie akumulatorowe albo bateryjne.

I tutaj rzeczywiście trafiają się modele, które mają nawet cztery wejścia audio, takie mikrofonowe, a jednocześnie nie kosztują aż dwóch tysięcy. To znaczy oczywiście da się znaleźć takie. W kontekście tego, ile można, to można wydać ponad 2 tysiące, ponad 3 tysiące, można 10 tysięcy wydać na tego typu rejestrator, ale są też modele, które kosztują 1000 do 1500 złotych, gdzie można takie cztery mikrofony podpiąć.

I sobie z tego korzystać. Myślę, że tutaj nie będzie zdziwienia, jeśli powiem o rejestratorach firmy Zoom, na przykład jest Zoom H6, Zoom H8, są też, ale to już są droższe, bo to są dla przemysłu filmowego rejestratory z serii F, czyli F3, F6, F8. Ale one są już droższe.

[00:36:22] Tomek Stankiewicz: Ale w granicach, rozumiem tak, 1500 do 2000 zł jesteśmy w stanie kupić coś, co pozwoli nam w wysokiej jakości nagrać rozmowę trzech osób, tak?

[00:36:33] Konrad Leśniak: Tak, tak, tak. No, tutaj jeszcze przypomnę tego Zooma Podtraka P4, który ma cztery wejścia audio. Czyli 4 mikrofony można podłączyć, a kosztuje 800 zł, więc to dla osób, które zwłaszcza będą chciały gdzieś nagrywać w terenie, czyli jadą gdzieś do swoich gości, no to ten rejestrator jest naprawdę, czy ta konsolka, bo to jest taki rejestrator-konsolka tak naprawdę.

To urządzenie będzie bardzo przydatne moim zdaniem, bo ono jest jednocześnie i małe i ma duże możliwości, bo można te cztery mikrofony podłączyć, można zasilać z baterii, można nawet bluetooth tam wykorzystać, więc naprawdę warto się przyjrzeć zanim zaczniemy inwestować grube tysiące w jakieś interfejsy audio.

Ale to mówię, to jak zwykle wszystko zależy od tego, co my będziemy w tym podcaście chcieli robić.

[00:37:25] Tomek Stankiewicz: A czy uważasz, że chcąc… oszczędzić albo chcąc być przyjaznym środowisku warto kupować używany sprzęt tego typu? A jeśli kupować, to jak?

[00:37:39] Konrad Leśniak: To właśnie zależy, bo jak najbardziej ja jestem zakupowaniem używanego sprzętu, zwłaszcza, że czasem można kupić bardzo dobry sprzęt w dosyć korzystnej cenie, jeśli na przykład ktoś nagrywał, ale już porzuca swoje hobby, bo widzi, że to nie dla niego.

No a kupił sobie dosyć sporo dobrego sprzętu i teraz no chce przynajmniej częściowo odzyskać te środki, które zainwestował, no to to jest okazja, żeby rzeczywiście jakiś dobry sprzęt kupić za pieniądze mniejsze niż w sklepie. Troszkę mniej ufnie patrzę na aukcje, bo tam nigdy nie wiadomo do końca jaki jest stan techniczny tych urządzeń i raczej trzeba się znać na tym, żeby jakoś to zweryfikować, czy móc zweryfikować, czy tam się coś nie dzieje, czy to urządzenie rzeczywiście tak się zachowuje, czy jednak to jest efekt jakiejś awarii, która zaszła w tym urządzeniu, więc…

Tutaj tak na dwoje babka wróżyła. Mam też mieszane uczucia, jeśli chodzi o mikrofony, ale to już bardziej, jeśli chodzi o względy Powiedzmy, higieniczne.

[00:38:50] Tomek Stankiewicz: Rozumiem. Mikrofonu nie można wygotować potem.

[00:38:53] Konrad Leśniak: No nie można, a tutaj jakieś czyszczenie kapsuły w domowych warunkach przez kogoś, kto nigdy mikrofonu nie miał wcześniej w ręku, to jest proszenie się o kłopoty.

A w takich warunkach, jakie były ostatnio, czyli na przykład w czasie pandemii, no niestety, nie da się ukryć, to jest może dość obrzydliwe, ale my głównie do mikrofonów plujemy, nie? Więc…

[00:39:15] Tomek Stankiewicz: Dlatego warto mieć gąbkę.

[00:39:17] Konrad Leśniak: Tak, dlatego warto mieć gąbkę, bo popfiltr, tutaj polecam popfiltry metalowe, bo bardzo łatwo jest je utrzymać w czystości, bez żadnych problemów, ale gąbki też można sobie tam od czasu do czasu wykąpać i też jest okej.

Natomiast z mikrofonami to jest faktycznie tak, że my na nie plujemy. I czasami, no jeśli wiemy w jakich warunkach dany mikrofon był używany, mamy zaufanie do byłego właściciela, no to okej, dlaczego by nie? Albo jeśli się nie przejmujemy w ogóle tym, bo no to wiadomo, nie każdy się przejmuje, to nie trzeba… Też za dużej wagi do tego przykładać.

[00:39:55] Tomek Stankiewicz: Konrad, czy czas na zmianę mikrofonu u Ciebie? Kolejną?

[00:39:59] Konrad Leśniak: Ależ oczywiście. Możemy zmienić.

[00:40:02] Tomek Stankiewicz: Co mamy teraz?

[00:40:03] Konrad Leśniak: Trzecim mikrofonem, którego dzisiaj używam do nagrywania naszej rozmowy jest Neumann TLM 102, czyli taki niskobudżetowy model Neumanna na niemal każdą kieszeń. Także zachęcam.

Bardzo dobry dźwięk się uzyskuje z tego mikrofonu.

[00:40:23] Tomek Stankiewicz: I ile taki mikrofon kosztuje?

[00:40:26] Konrad Leśniak: To już zależy od konfiguracji. W najtańszej konfiguracji można go kupić za około 2700 zł.

[00:40:33] Tomek Stankiewicz: To rzeczywiście na każdą kieszeń. Prawie.

[00:40:37] Konrad Leśniak: Zwłaszcza dla początkujących.

[00:40:39] Tomek Stankiewicz: Tak, zdecydowanie.

[00:40:39] Konrad Leśniak: Nie, nie, ale tutaj być może należy wam się pewne wyjaśnienie, dlaczego taki mikrofon w takiej rozmowie się pojawia, bo ja wiem po sobie…

Że jak zaczynałem nagrywanie podcastu i oczywiście nie miałem tego mikrofonu, to nie jest tak, że ja od razu się ładowałem w takie mikrofony, ale byłem bardzo ciekawy jaka jest różnica między takim najtańszym mikrofonem. A takim już w miarę drogim, bo to jest zawsze taka ciekawość, jak się zmieni ten głos, jak on będzie brzmiał, czy opłaca się wydawać tyle pieniędzy, zbierać może tych pieniędzy trochę, żeby ten mikrofon unowocześnić.

I to nagranie, które teraz robimy z Tomkiem, ma też wam dać odpowiedź na pytanie, czy faktycznie ten dźwięk z Neumana TLM-102 jest rzeczywiście 10 razy lepszy od tego dźwięku z Zooma ZDM-1 który jest 10 razy tańszy od tego Neumanna.

Więc tutaj możecie sobie porównać, czy faktycznie jest tutaj przepaść, jeśli chodzi o dźwięk z tych mikrofonów, przy czym miejcie też na uwadze, że o jakości dźwięku nie świadczy tylko to, czym on był nagrany.

Ale też na czym jest słuchany, więc jeśli używacie jakichś pchełek czy dokanałówek, to spróbujcie posłuchać później fragmentu odcinka na jakimś dobrym sprzęcie, albo na przykład w samochodzie, albo na dobrych słuchawkach i sprawdźcie, czy wasze zdanie się zmienia, czy jednak stwierdzacie, że o faktycznie tutaj coś słychać lepiej, albo coś słychać gorzej. No i wtedy będziecie wiedzieć, czy rzeczywiście ten progres kupowania jakichś droższych modeli ma jakiś duży sens, w kontekście podcastów zwłaszcza.

[00:42:36] Tomek Stankiewicz: A propos tego sensu, to czy uważasz, że jest jakaś granica, jakaś kwota, którą możemy uznać za zbyt dużą, wydaną na sprzęt do podcastu? Czy można na urządzenia do nagrywania podcastów wydać za dużo?

[00:42:53] Konrad Leśniak: Można. Ja jestem przykładem.

[00:42:55] Tomek Stankiewicz: I kiedy to jest za dużo? Gdzie jest ta granica?

[00:42:58] Konrad Leśniak: To jest taka granica, że kupimy sprzęt, którego nie będziemy w pełni wykorzystywać.

I ja jestem właśnie takim przypadkiem, że mam po prostu za dużo tego sprzętu. Ja już z niego nie korzystam w zasadzie. Ja go może kupuję trochę z innego powodu, bo to nie jest jakby gonienie za tym, żeby mieć lepszy mikrofon, mieć lepsze brzmienie i tak dalej, i tak dalej. Ja bardziej kieruję się ciekawością właśnie porównania tańszych z droższymi, gdzie jest ta granica, gdzie się już nie opłaca i wydaje mi się, że do podcastu taki mikrofon jak Neumann TLM 102 to już jest przesada.

To już jest nawet gruba przesada moim zdaniem, bo tak naprawdę wydaje mi się i to jest moje prywatne zdanie, oczywiście nie musicie się z tym zgadzać. Ale do podcastu mikrofony droższe niż, nie wiem, tysiąc, tysiąc pięćset złotych, to już jest naprawdę strata pieniędzy. Może inaczej, tego nikt nie doceni.

Poza jakimiś takimi świrami, realizatorami dźwięku na przykład, albo kimś takim, kto wie jaka jest różnica, ma osłuchanie z jakimiś lepszymi modelami i wie, że tutaj na przykład czegoś brakuje albo coś by było można lepiej zrobić, ale odbiorcy naprawdę totalnie mają zazwyczaj gdzieś to, że nagrywacie jakimś bardzo drogim mikrofonem. No i nie oszukujmy się, drogie mikrofony kupujemy dla siebie.

Ja mam takie wrażenie, że to jest bardziej taka sprawa dla nas. My się czujemy lepiej, że mamy droższy mikrofon, że on lepiej trochę brzmi. Jesteśmy wtedy bardziej z siebie chyba zadowoleni. Takie ja mam wrażenie, że to bardziej w tę stronę idzie, bo w podcastach raczej nie chodzi o to, żeby mieć…

Krystalicznie czysty dźwięk, nie wiem, z Neumanna U-87 z jakąś głębią czy z jakimiś dziwnymi artefaktami. No bo to po prostu się tutaj nie sprawdza, to podcasty nie są do tego. Takie ja mam wrażenie, nie? To jest już takie bardziej, taki kwiatek do kożucha, nie?

[00:45:14] Tomek Stankiewicz: Bardzo mnie rozbawiło to, co powiedziałeś, ale nie dlatego, że samo w sobie byłoby to jakieś bawiące, ale dlatego, że ubiegłeś prawie, że słowo w słowo moje pytanie kolejne, które brzmiało, czy ty właśnie kupujesz nowe rzeczy i nowy sprzęt dla siebie czy dla słuchaczy, ale powiedziałeś już, że robisz to głównie właśnie dla siebie.

[00:45:35] Konrad Leśniak: To znaczy dla słuchaczy też, no bo celem tych moich testów, poza tym, że ja jakby zaspokajam swoją własną ciekawość, jest to, że ja chciałem udostępnić nagrania z różnych mikrofonów, które nie są poddane żadnej obróbce.

Żeby można było sobie, słuchając odcinków z tymi moimi testami, które są w zasadzie tylko normalizowane, żeby miały odpowiednią głośność, taką samą w każdym przypadku, ale można słuchając tych odcinków, poniekąd dowiedzieć się, gdzie tkwi różnica w brzmieniu między mikrofonami, że tutaj słuchamy, no i słychać, że tam jakieś eski na przykład cały czas nas kłują w uszy, ale w innym mikrofonie jakoś tego nie ma, a statystycznie tych esek jest prawdopodobnie tyle samo w tym tekście.

No więc coś tu jest na rzeczy. No i to jest bardziej właśnie w tym kierunku chciałem iść, żeby pokazywać, czy warto kupować takie drogie mikrofony, czy lepsze są tanie, a jeśli są lepsze tanie, to czy mają jakieś wady. No ale ja nie mam generalnie zaufania do testów na przykład na YouTubie, czy innych testów, z którymi się spotykałem, bo bardzo często się spotykałem z taką sytuacją, że nagrania, które teoretycznie były nieruszone, nieprzetworzone okazywały się odszumiane, albo poddawane kompresji, albo jeszcze obrabiane w inny sposób, co było ukrywane tylko po to, żeby na przykład w lepszym świetle postawić dany mikrofon. I to na przykład spowodowało, że ja się bardzo rozczarowałem Shurem SM7B. Właśnie, nie unikniemy tego mikrofonu.

Ja chciałem z tym skończyć jakby, więc… to jest misja, tak? To jest krucjata.

[00:47:23] Tomek Stankiewicz: Właśnie, właśnie, ukróciłeś to, przynajmniej w Polsce, na naszym podwórku. A jeśli już wydaliśmy naprawdę dużo i mamy super wypasiony, drogi mikrofon, rejestrator, sprzęt, a dalej nam coś tym dźwiękiem nie gra… To co to może oznaczać?

To mamy kupować jeszcze droższe, jeszcze lepsze, jeszcze szukać dalej, czy może gdzieś indziej szukać źródła kłopotów?

[00:47:50] Konrad Leśniak: Tak, tutaj muszę się odwołać do słów, które kiedyś powiedział do mnie Krzysiek Buratyński, lektor i trener głosu, który zdradził mi, co doradza swoim klientom, którzy przychodzą do niego właśnie z takim pytaniem, że mają super sprzęt, mają super ramię mikrofonowe, rejestrator, a ciągle dźwięk jest kiepski.

To Krzysiek doradza przed zakupami, Oszacować budżet, jaki mamy na te zakupy, podzielić go na pół i połowę wydać na mikrofon, a drugą połowę wydać na to, żeby w jakikolwiek sposób zacząć dostosowywać pomieszczenie, w którym nagrywamy, do nagrywania głosu. Czyli żeby, nie wiem, za te pieniądze kupić sobie panel czy dwa panele z wełny mineralnej, żeby położyć sobie, kupić sobie jakiś koc na biurko, coś takiego.

Żeby już powoli adaptować wnętrze do nagrywania. I ja tutaj się podpisuję rękami i nogami pod czymś takim, bo ja osobiście miałem właśnie takie doświadczenie, że jednym z pierwszych mikrofonów, które kupiłem był mikrofon Warm Audio WA87, który obecnie kosztuje gdzieś w granicach 3000 złotych. I kiedy zacząłem nagrywać tym mikrofonem, okazało się, że mam dźwięk gorszy niż wcześniej z jakiegoś dynamicznego Shure’a za 200 złotych.

No i okazało się, że po prostu mam bardzo dużo pogłosu w pokoju. I ten mikrofon pojemnościowy, do którego mówi się z dużej odległości, on to wszystko zaczął jeszcze bardziej rejestrować. Tego pogłosu było więcej, hałasu z komputera było więcej, hałasu zza okna było więcej. No i się okazało, że tak naprawdę później, adaptując tylko moje domowe studio do nagrywania, uzyskiwałem dużo lepsze efekty niż kupowanie kolejnego, dwa razy na przykład droższego mikrofonu.

I wydaje mi się, że to jest sedno tego sekretu, jak uzyskać dobre brzmienie. To ja myślę, że tak 70% to jest właśnie pomieszczenie, w którym nagrywamy, że lepiej jest zaadaptować pomieszczenie niż kupować dwa razy droższy mikrofon. Tak mi wyszło po tych trzech latach ciągłego testowania, sprawdzania, adaptowania, to rzeczywiście po adaptacji dostajemy dużo większy przyrost jakości dźwięku niż po zmianie mikrofonu na lepsze.

[00:50:30] Tomek Stankiewicz: Czyli sprzęt do podcastu to nie tylko mikrofon, nie tylko interfejs, nie tylko mikrofon USB, który interfejs ma wbudowany, ale to też to, co mamy… Na ścianach i ja jeszcze od siebie dodam, że to też, chociaż to już naprawdę nie jest sprzęt, ale jest równie istotne, żeby dowiedzieć się jak sprzętu, który mamy należy używać, czyli jak ustawić mikrofon, jak to wszystko skonfigurować, bo też czasem zdarza się, że to to właśnie powoduje nasze kłopoty z dźwiękiem.

Konrad, dziękuję ci bardzo za rozmowę, mam nadzieję, nie, nie mam nadziei, jestem przekonany, że słuchacze dużo się dowiedzieli i dużo dla siebie…

[00:51:11] Konrad Leśniak: Poczekaj, mogę jeszcze coś powiedzieć?

Dla osób, które się w tym momencie bardzo wystraszyły, że tego jest strasznie dużo, bo i trzeba dobrać mikrofon i coś z tym pokojem zrobić, nie wiem, o czym oni w ogóle mówią, co to jest adaptacja akustyczna i o co chodzi.

I jeszcze jakaś obróbka, i że trzeba jakieś poziomy ustawiać, i że to jest strasznie trudne, to powiem wam na pocieszenie, że to się wydaje trudne na początku, ale naprawdę jest do przejścia. Tutaj trzeba po prostu po kolei najpierw rozpracować jedną rzecz, drugą, trzecią, I spokojnie się wszystko ułoży. Ja wiem, że podcasterzy to są takie orkiestry, że wszystko trzeba robić samodzielnie, zazwyczaj, chyba, że po prostu zapłacimy komuś za to, że nam część rzeczy zrobi.

Ale spokojnie to wszystko jest do przejścia i do ogarnięcia.

[00:52:05] Tomek Stankiewicz: Tak, to też nie jest tak, że bez adaptacji akustycznej będzie dźwięk, którego się nie da słuchać. To już bardziej jest po prostu poprawianie czegoś, co już jest okej. Bo jeśli mamy przyzwoity sprzęt i odpowiednio go ustawimy i nasz pokój nie jest sześcianem wyłożonym gresem, to naprawdę nie powinno być jakoś dramatycznie źle.

Dzięki Konrad, że to dodałeś i odstraszyłeś, ale w innym znaczeniu tego słowa, chociaż nie ma takiego znaczenia, ale może właśnie je wymyśliłem, czyli żeby cofnąć proces straszenia, cofnąłeś proces straszenia słuchaczy przytłaczającą ilością rzeczy, które trzeba wykonać.

Powiem jeszcze, gdzie cię można znaleźć, chociaż może lepiej wiesz, to ty powiedz, gdzie można znaleźć twoje treści, twoje testy, twoje artykuły, bo ja wiem, że jest tego dużo i nie chciałbym czegoś pominąć.

[00:52:59] Konrad Leśniak: No to szukajcie Gadania Gadesa, to już znajdziecie wszystko.

[00:53:05] Tomek Stankiewicz: Tylko tyle? Ja też byłem przygotowany na dziesięć po prostu rzeczy.

[00:53:08] Konrad Leśniak: Nie, możecie wejść na konradlesniak.pl, jest taka stronka i tam jest w zasadzie wszystko, czym ja się zajmuję, W internecie przynajmniej i tam znajdziecie i podcasty i linki do bloga, bo też prowadzę bloga odnośnie dźwięku, opisy jakichś wtyczek czy czegoś takiego.

Jeśli chcecie sobie poczytać, to też zapraszam.

[00:53:30] Tomek Stankiewicz: Dziękuję ci bardzo za rozmowę.

[00:53:32] Konrad Leśniak: To ja dziękuję za zaproszenie. Dzięki i do usłyszenia może kiedyś przy okazji tego, jak sprzedasz już cały sprzęt do podcastu i będziesz chciał powiedzieć o tym, ile nie można wydać na sprzęt do podcastu.

To by był ciekawy odcinek, muszę ci powiedzieć, że ja jestem coraz bliżej tego czasu, więc…

[00:53:52] Tomek Stankiewicz: Ale mam nadzieję, że to jednak nie nastąpi.

[00:53:55] Konrad Leśniak: W przyszłym roku. Dzięki wielkie.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *